sobota, 21 lutego 2015

Opowieść 5 "Sergio Aguero"

Piąta opowieść (Kamila i Sergio)
Ludzie działają w życiu w rozmaity sposób. Jedni podejmują wszelkie decyzje po długim namyśle, a inni robią to pod wpływem chwili. Tym pierwszym zarzuca się brak spontaniczności, drugim-zbytnią gwałtowność. Rozdarcie między rozumem a uczuciem jest odwiecznym dylematem człowieka. Kto z nas choć raz nie był postawiony przed wyborem: pójść za głosem serca czy raczej zachować dystans i racjonalnie ocenić sytuację?
Siedziała właśnie w swoim pokoju i zastanawiała się czy dobrze robi. To prawda, kocha go od kiedy tylko pamięta. Jednak czy po tym wszystkim, kiedy ich uczucie ma szanse, ona się nie wycofa? Czy będzie potrafiła zapomnieć o przeszłości i żyć dalej? Zanim nasza bohaterka podejmie jakąkolwiek decyzje to postaram się wytłumaczyć wam historię jej pełnej wzlotów i upadków miłości.
Kamila, Andrea i Sergio. Trójka najlepszych przyjaciół. Zawsze wszędzie razem. Dziewczyny wspierały swojego przyjaciela i pomagały mu w robieniu tego co kocha. Jednak czy przyjaźń trzech serc na prawdę może pozostać przyjaźnią? Kamila od zawsze kochała Sergio, ale nie potrafiła mu tego powiedzieć. Wolała to zachować dla siebie. Nikt nie wiedział nic o jej uczuciu. Nawet nie wyobrażacie sobie jak z biegiem czasu żałowała tego, że nie powiedziała nic Kunowi. Pewnego dnia rodzice Kamili, postanowili wyjechać na wakacje. Po raz pierwszy jedna z trójki miała spędzić wakacje bez reszty. Oni jej obiecali przed wyjazdem, że będą na nią czekać i nic się nie zmieni. Kamila wyjeżdżając, była pełna nadziei, że mówią prawdę. Jakie było jej zdziwienie, kiedy powróciła? Nie potrafię nawet tu opisać jej żalu i smutku. Jej najlepsi przyjaciele ją okłamali i zupełnie o niej zapomnieli. Powróciła i jedyne co widziała to widok dwójki zakochanych w sobie bez pamięci przyjaciół. Ogromnie cierpiała, ale nie poddała się. Postanowiła wyjechać i pozwolić im być szczęśliwymi. Andrea od razu zrozumiała, że Kamila tak na prawdę kocha Kuna, a on sam po wyjeździe Kamili zdał sobie sprawę z tego, że stracił cząstkę siebie. Stracił coś ważnego i nie wyobrażalnie żałował, że nie próbował jej nawet zatrzymać. Od tego wydarzenia minęły trzy lata. Sergio ożenił się z Andreą i tworzyli wspaniałą parę. Chcieli razem założyć rodzinę, jednak Bóg inaczej rozplanował ich życie. Wystarczyła jedna zła pogoda, jedno drzewo i jeden pijany kierowca, aby zburzyć ich spokój. Sergio wyszedł z tego wypadku, ale jego ukochana Andrea nie. Zmarła na miejscu. Jak Kun mógł się pogodzić z taką utratą? Jak po tym wszystkim wyglądało jego życie? Smutek, wspomnienia, alkohol i wieczne imprezowanie. Kiedyś postanowił po raz kolejny powspominać i zaczął oglądać zdjęcia. Wszystkie zdjęcia z jego młodości przedstawiały jego w towarzystwie jego zmarłej żony i Kamili. Tak bardzo teraz pragnął, aby jego przyjaciółka była przy nim. Zastanawiał się jaki był prawdziwy powód wyjazdu Kamili. Nie dawało mu to spokoju, postanowił ją odnaleźć. Udało mu się. Wiedział, że Kamila zawsze chciała zostać tancerką. Od jej rodziców dowiedział się gdzie mieszka i w jakim klubie tańczy. Stał i wpatrywał się jak Kamila właśnie ćwiczy jakiś układ. Zauważył, że jest na prawdę świetna w tym co robi. Kiedy ona zakończyła swój trening, Sergio do niej podbiegł. Nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła. Stała przed nią jej prawdziwa i jedyna miłość. Ucieszyła się na jego widok. Minął tydzień od przyjazdu Aguero do Kamili. Codziennie się spotykali. Oczywiście Kun wszystko opowiedział Kamili o jego małżeństwie i nieszczęściu. Pomogła mu i wspierała go. Coraz bardziej się do siebie przybliżali. Z każdą chwilą byli sobie coraz bardziej bliscy. Nawet bardziej niż kiedyś. Pewnego razu, Kun zabrał Kamilę do luksusowej restauracji. Tam wyznał jej miłość i pocałował ją. Co czuła? Czuła się szczęśliwa i spełniona, ale jedno nie dawało jej spokoju. Andrea. Szybko się opamiętała i kiedy przerwała pocałunek, wybiegła jak najszybciej z restauracji. Sergio nie wiedział dlaczego. Czy zrobił coś nie tak? I tu właśnie znajdujemy się w sytuacji z początku opowiadania.
Kamila siedziała i wylewała z siebie kolejne fale łez. Nagle usłyszała dzwonek do drzwi. Otarła łzy i poszła otworzyć. Jej oczom ukazał się Segio.
-Mogę wejść?
Wpuściła go i poszli do salonu. Usiedli i trwali w ciszy, którą przerwał piłkarz.
-Kamila, proszę powiedz mi co się stało? Dlaczego uciekłaś? Zrobiłem coś nie tak?
-Nie Sergio to nie twoja wina. Kocham cię od kiedy tylko pamiętam, ale bałam ci się do tego przyznać.W końcu byliśmy tylko przyjaciółmi. Później ty i Andrea. Wszystko się pokomplikowało. Postanowiłam wyjechać i zostawić was w spokoju. 
-Kami, dlaczego mi nie powiedziałaś? Nawet sobie nie wyobrażasz jak cierpiałem po twoim wyjeździe. Ok, rozumiem przeszłość, a teraźniejszość. Nie kochasz mnie już? 
-Sergio, ale.
Nie zdążyła odpowiedzieć, ponieważ Aguero zakleił jej usta pocałunkiem. Teraz już mu nie uciekła. Był pewien, że Kamila już należy do niego, a ona była pewna, że w końcu będzie szczęśliwa. Tamtego dnia odmieniło się jej życie, a jej nieszczęśliwa miłość odrodziła się na nowo. Tylko tym razem jest szczęśliwa.
***
-Mamo, położyłam już kwiatki na grób cioci Andre. Możemy już iść na lody?
-Już idziemy-odpowiedział Kun.
Kamila ostatni raz spojrzała na nagrobek i starła łzę spływającą po jej policzku. Odeszła z Kunem i ich synkiem Benjaminem, a po sobie pozostawili ślad przeszłości. W tym miejscu właśnie zamknęli historię o trzech sercach. 
  • Jeju już piąta opowieść, ale to szybko leci. Opowieść tą chcę zadedykować Tolce. Dziękuje za śliczne komentarze i motywację do dalszego pisania. Następna pojawi się hmm... nie wiem kiedy, ale postaram się dodać jak najszybciej. Komentować i Pozdrawiam ;)



3 komentarze:

  1. Ty ty szlachta sie bawi :D ! Andrea -.- Kamila^^ xD No i Kun hyhyhyhy xD ku ku ku ku xD hahahahh xD świetne! Ty nie jesteś człowiekiem. Ty jesteś kosmitą. Koniec monologu, dziękuje Dobranoc ! NAJLEPSZA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna historia! Szkoda trochę Andrei, ale dobrze, ze Kun jest z Kamila i tak sie skończyła ta historia. Dziękuje za dedydakcje. To ja dziękuje za to, ze piszesz takie wspaniałe opowieści. Czekam na następna i pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń